Ostatnio sporo rozmawialem na temat sprzedaży TsI(2 znajomych ma i bedzie sprzedawalo)
i wyszlo na to ze za 2010-2011(chodzi o 1.8TsI) 55.000zł to max co bedzie mozna dostac.
A to jakieś wybitne osoby z dziedziny analityki rynku motoryzacji, czy po prostu gawędziarze, którzy oceniają sytuację po ogłoszeniach na Allegro?
Nie mówię, że się z tym nie zgadzam, ale śmieszą mnie takie typowo polskie wypowiedzi, które nic nie wnoszą, ale ktoś coś kiedyś powiedział i pomyślał, to trzeba się tym podzielić....
rozumiemy, że właśnie to kierowało Tobą przy tym poście.
Zero wartości tylko złośliwość...jakie to typowo polskie.
A co do allegro czy innych portali ogłoszeniowych to można sensowne wnioski z obserwacji ogłoszeń wyciągnąć. Tylko nie z 1 dnia ale z śledzenia przez pare tygodni. I jak ktoś przegiął z ceną a zależy mu na sprzedaniu to z pewnością śledzi inne zbliżone oferty i zauważy co znika, co od kiedy stoi i jest wałkowane, które ofe "schodzą z ceny" o ile, na ile i jak długo "wiszą.
Także zanim coś napiszesz to się zastanów. A jak nie masz nic ciekawego do powiedzenie to lepiej czasami nic nie pisać.
Mogłeś napisać że się z tym zgadzasz/nie zgadzasz ale musiałeś dodać coś "ciekawego" od siebie. Nie każdy ma wokół siebie tylko wybitne osobistości w danej dziedzinie...
A żeby nie było OT. Wołać to sobie można. Jak się ma czas na sprzedawanie można to robić i rok. Ale jeśli chce się sprzedać wyjściowa cena nie powinna być oderwana od realiów. Idealna furka musi mieć swoją cenę ale nie 30% większą niż górny pułap średnie dla podobnego stanu/wieku, przebiegu.
Zresztą wszelkie modły sprzedających i tak weryfikuje rynek. A zadbana, świeża fura jak orła musi poczekać na swojego klienta, który doceni i nie będzie wymyślałem wkurwiających teorii "dlaczego ktoś sprzedaje roczne auto". Bo sprzedaje po prostu i nic więcej za tym nie musi się kryć. A że wokół "same kurwy, oszuści i złodzieje" to każdy szuka haczyka. Ot takie polskie piekiełko. Ale cena musi być sensowna - rynkowa a nie jaka mi się przywidzi. To nie te czasy jak się wyjeżdżało z Polmozbytu i za 30% drożej sprzedawało w Słomczynie.
Inaczej po jakimś czasie albo przyjdzie refleksja i ją sprzeda za najlepsze oferowane stawki albo będzie dalej jeździł i za kolejny rok/dwa straci więcej - jeśli będzie chciał sprzedać.
Właśnie dłuższa, wnikliwa obserwacja ogłoszeń daje wiele odpowiedzi na pytania dotyczące szczegółów sprzedaży własnej sztuki.
Życie.
Na rynku wtórnym jest róznie.....a ceny aut prywatnych "psują" auta polesingowe z f irm itp.
Z czekaniem na dobrego klienta z 0II fl różnie moze byc, bo niebawem na rynku wtórnym pojawia się 0III.
Na rynku wtórnym jest róznie.....a ceny aut prywatnych "psują" auta polesingowe z f irm itp.
Z czekaniem na dobrego klienta z 0II fl różnie moze byc, bo niebawem na rynku wtórnym pojawia się 0III.
tak bardzo niebawem, bo już są. I tak na szybko z Allegro (na chwile obecną) spośród 1.4TSI 140KM:
- najtańsza: 59 990 PLN, 11kkm przebiegu
- najdroższa: 84 900 PLN, 10kkm, elegance, demo
Z grzeczności nie wspomnę o używanych VW Golfach VII w mniej więcej samym przedziale cenowym
Na rynku wtórnym jest róznie.....a ceny aut prywatnych "psują" auta polesingowe z f irm itp.
Z czekaniem na dobrego klienta z 0II fl różnie moze byc, bo niebawem na rynku wtórnym pojawia się 0III.
+1
To już każdego indywidualna sprawa czy chce na tego jedynego klienta czekać ...bez gwarancji , że się go doczeka.
(ale też mam na myśli bardziej takiego "jedynego" co da nie wiem .... te 2/3/4 tysie więcej za stan auta i pochodzenie - zależy od wyjściowej kwoty a nie 10 czy więcej koła extra na np 40 rynkowych)
Agamek12, a nie wiem .. , nie odzywał się ten kolega z forum, miał do niedzieli finalizować. ale wspomniał że klient jednak chce podnieść cenę . no i zdaje się że to wyprzedaż 2008r. była tylko rejestracja 2009r
A w wątku o rozrządzie pawelsz pisał, że się wyleczył z 1.4 TSI: "Panowie powiem szczerze że po lekturze 67 stron skutecznie wyleczyliście mnie z zakupu używanej Octavii 1.4 TSI." :szeroki_usmiech
Tak więc: Nigdy nie mów nigdy
Ale czytaj dalej "I w sumie nie wiem czy Wam dziękować czy się obrazić A może nie powinienem Was słuchać"
Obiektywnie rzecz biorąc jaki by silnik nie brać pod uwagę to każdy wygeneruje jakieś koszty, taka parszywa rzeczywistość. Oczywiście obawy mam ale mam nadzieję że z Wami jakoś przetrwam
Ale jakbym napisał ze np 75.000zł to bys pewnie sie zgodził
Spoko mnie poprostu smieszy jak ktos wola 65000 za 2010 za OII naprawde ktos wiezy ze tyle dostanie?
Grunt, że kolega Chris ma optymistyczne nastawienie do życia
Sprzedam silikon do pokrywy rozrządu CDAA, CDAB, CCZA - D174003A2 - info na PW
Ale jakbym napisał ze np 75.000zł to bys pewnie sie zgodził
Spoko mnie poprostu smieszy jak ktos wola 65000 za 2010 za OII naprawde ktos wiezy ze tyle dostanie?
Grunt, że kolega Chris ma optymistyczne nastawienie do życia
Tak, mam optymistyczne nastawienie...
Inna sprawa, że mój egzemplarz to nie 2010, nie 1.4 i nie wołam za nią 65tys., ale poza tym wszystko się zgadza.
Ja ze swoją nie mam problemów, nie jest jeżdżącym złomem, w dodatku wciąż na gwarancji, więc nie muszę się jej pozbywać. Ot, taki kaprys.
Także, możesz zazdrościć dalej.
Tak, mam optymistyczne nastawienie...
Inna sprawa, że mój egzemplarz to nie 2010, nie 1.4 i nie wołam za nią 65tys., ale poza tym wszystko się zgadza.
Ja ze swoją nie mam problemów, nie jest jeżdżącym złomem, w dodatku wciąż na gwarancji, więc nie muszę się jej pozbywać. Ot, taki kaprys.
Także, możesz zazdrościć dalej.
Ahh, tak 11 rok i 60 tyś ale te 5k dorzuci "konkretny klient", który nie zbiera 10 lat na auto tylko ma kaprys to kupuje w końcu tłusta fura w full opcji, prawie z salonu :lol: A ze złomem to bym polemizował bo CAXA to się chyba żaden nie rozleciał czego nie można powiedzieć o CDAA Tak przy okazji ta gwarancja to chyba ubezpieczenie?
Współczuje dalej
Sprzedam silikon do pokrywy rozrządu CDAA, CDAB, CCZA - D174003A2 - info na PW
Chris11, Daj spokój... są osoby, które po prostu stać na częstsze zmiany aut (czyli np. my ) oraz Ci, którzy nie kupią takich aut bo: po prostu nie są w stanie, (ale mają najwięcej do powiedzenia nt sprzedaż auty)
Nie daj się wkręcać w słowne utarczki - nie warto...
Pozdr
Wiem i doskonale sobie zdaję sprawę, że 90% rozmów na tym forum polegających na narzekaniu, jakie to auta są kiepskie, jak często się psują, a VAG to zło mają podłoże w braku pieniędzy.
Gdybyśmy byli normalnie zarabiającym narodem, który byłoby stać na wymianę auta właśnie co 2-3 lata to nikt by się tu nie spuszczał nad tym, że boczki są twarde, silniki beznadziejne, a ceny za wysokie.
dybyśmy byli normalnie zarabiającym narodem, który byłoby stać na wymianę auta właśnie co 2-3 lata to nikt by się tu nie spuszczał nad tym, że boczki są twarde, silniki beznadziejne, a ceny za wysokie.
Też racja ale to nie znaczy ze nawet majac kase ludzie chcieliby jezdzic niedorobionymi autami.
Komentarz